Wrocław niecodzienny. Galeria

Wrocław jest ostatnio jednym z popularniejszych punktów turystycznych na mapie Polski. Choć zdania na temat atrakcyjności tego miasta są podzielone, nie można przejść obok niego obojętnie. Poniżej opiszę więc z perspektywy antropologicznej kilka interesujących zagadnień, dotyczących Wrocławia, którym towarzyszyć będą zdjęcia zrobione podczas podróży.


Skomplikowana historia

Wrocław jest obecnie miastem znajdującym się na tzw. ziemiach odzyskanych, czyli terenach poniemieckich, które zostały przyłączone do Polski Ludowej po 1945 roku.  Jednak na terytorium tym nie mieszka wcale dużo rdzennej ludności polskiej, bowiem były to ziemie zaludnione przede wszystkim przez Niemców.

Kim są w takim razie współcześni wrocławianie? To głównie kresowiacy ze wschodu, przesiedleni przez władze ZSRR, które w czasie II wojny światowej przeprowadziło aneksję wschodnich ziem ówczesnej Rzeczpospolitej, zajmując łącznie 48% jej terytorium¹, uznaną potem na arenie międzynarodowej.

Decyzja o wcieleniu wschodnich ziem polskich przez ZSRR i przyłączeniu wschodnich ziem niemieckich do Polski  zapadła na spotkaniu tzw. Wielkiej Trójki, czyli przywódców trzech mocarstw: USA (Franklin D. Roosevelt), Wielkiej Brytanii (Winston Churchill) i ZSRR (Józef Stalin). Nie brały w niej udział ani władze polskie, ani niemieckie (z ówczesnego NRD i RFN).

Tym samym ludność niemiecką z ziem obecnie należących do Polski na zachodzie trzeba było wysiedlić do Niemiec, natomiast Polaków mieszkających na wschodzie przenieść na zachód.

Było to dla tych osób niesamowitą traumą, bowiem musiały one zmienić nie tylko miejsca zamieszkania, ale zostały również odcięte od swoich korzeni i kultury.

Co więcej, kultura na wschodzie II RP różniła się bardzo od kultury niemieckiej, co widać nawet w wyglądzie miast (można porównać np. Wrocław i Lwów). Weźmy choćby architekturę. Idąc na wrocławską starówkę rzuci nam się w oczy monumentalność i bogactwo otaczających kamienic.

Wrocławski ratusz, mimo że powstał jeszcze za czasów panowania dynastii Piastów (w 1335 roku miasto zostało włączone do Czech,  w 1526 władze w nim przejęła dynastia Habsburgów, a w 1741, po zdobyciu przez króla Fryderyka II, stało się częścią Prus, od tego czasu, mimo burzliwych losów i przebywającej w nim ludności polskiej,  nie znajdywało się w granicach naszego kraju, ulegając całkowitej germanizacji³), wybudowany w stylu późnogotyckim, jawi się jako  strzelisty i zdobny – jego budowę ukończono w XVI wieku, rozbudowując go i wzbogacając o elementy renesansowe, co jest już związane z dużo mocniejszą pozycją mieszczaństwa i adaptacją stylu gotyckiego na potrzeby świeckie.

Widać tutaj różnicę względem chociażby gotyku mazowieckiego (który rozkwitł po przyłączeniu się Mazowsza do Korony w XVI wieku), dużo skromniejszego i mniej monumentalnego (warto dodać, że gotyku mazowieckiego nie uważa się za odmienny styl, lecz za uproszczoną formę innych stylów gotyckich, występujących na terenie ziem polskich ze względu na rozbicie dzielnicowe♠, jednak to tym bardziej czyni ten przykład reprezentatywny w celu niniejszego porównania).

Różnica polega już chociażby na braku występowania w tym drugim pnących się do góry wież i mniej zdobionych fasadach, zupełnie inaczej wyglądają też szczyty fasad, w gotyku mazowieckim  budowane na sposób schodkowy, często bez dodatkowych zdobień, a w przypadku wrocławskiego ratusza zakończone rożnego rodzaju sterczynami – zwieńczeniami fasady i kwiatonami – zwieńczeniu iglicy znajdującej się na sterczynie.

Dużo skromniejszy był także gotyk występujący na Kresach, rozwijający się w wieku XIV i XV, nierzadko zmieszany ze stylem bizantyjskim. Na Kresach mieszczaństwo miało także dużo mniej uprzywilejowaną pozycję, stąd  skrępuje tam więcej budowli sakralnych, a ze świeckich budowano głównie zamki.

I już na pierwszy rzut oka główna fasada ratusza wrocławskiego dużo bardziej przypomina gotyckie ratusze niemieckie, co wynika zapewne z faktu, że ostatnia faza budowy odbywała się już, gdy miasto znajdowało się granicach Czech, ulegającym zawsze wpływom zachodnich sąsiadów. Tym czasem na kresach, a zwłaszcza we Lwowie, będącym tam głównym ośrodkiem, współistniały ze sobą wpływy ze wschodu i zachodu♥.

Ratusz we Wrocławiu

Źródło: wikipedia.org

Ostrów Tumski, najstarsza część Wrocławia, widok na Katedrę św. Jana Chrzciciela

Neogotyk

Ratusz w Munster, Niemcy, gotyk, źródło: wikipedia.org

Archikatedra św. Jana, Warszawa, gotyk mazowiecki, źródło: wikipedia.org

Kamienica Kopernika, Toruń, gotyk, źródło: wikipedia.org

A to tylko pierwszy z wielu przykładów różnic kształtujący ziemie zachodnie i wschodnie w początkach ulegania innym wpływom i wypracowywania różnej tożsamości. Jakże duży musiał to być więc szok dla kresowiaków przenieść się w tak obce dla nich otoczenie, zupełnie nie związane z ich historią.

Na tym jednak tragedia się nie skończyła. Siłą przesiedleni ludzie nie mieli gwarancji, że będą mogli zostać na zachodnich terenach. Władze niemieckie (zarówno z NRD, jak i z RFN) miały bowiem wciąż pretensje o ziemie utracone (co z resztą ma swoje echa do dziś np. w przypadku Związku Wypędzonych).

Obecne granice nie były więc akceptowane przez bardzo długi okres. Ostatnie porozumienie na temat uznania granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej z RFN miało miejsce w 1990 roku, czyli 45 lat po jej ustanowieniu (z NRD porozumienie zostało podpisane w 1950)².

Przesiedleńcy nie mogli się zatem zadomowić w nowym miejscu, a we Wrocławiu mówi się, ze dopiero po powodzi w 1997 roku zaczęła rodzić się więź z miastem, poczucie wspólnoty i nowa tożsamość.

Wrocławska tożsamość

Jaka jednak jest wrocławska tożsamość? Porównując to miasto z Krakowem, które jest tak jednoznacznie polskie, inteligenckie, artystyczne i dumne ze swojej tradycji, Wrocław jawi się jako jego przeciwieństwo, a to dlatego, że jego historia była dużo bardziej skomplikowana niż w przypadku Grodu Kraka – byłej stolicy i zawsze jednego z głównych miast Rzeczpospolitej. Wrocław został założony w czasach Piastowskich, będąc wtedy jednym z głównych ośrodków kształtującego się kraju.

Gdy jednak przechodził w ręce czeskie, austriackie i niemieckie zaczął pełnić rolę miasta znajdującego się na prowincji, ośrodka granicznego, w którym mieszały się różne wpływy. Natomiast pod koniec XIX wieku zdominowany on został bezsprzecznie przez kulturę niemiecką, wśród której Polacy stanowili jedynie mniejszość.

Następnie po wcieleniu do Polski miał on status niepewny, liminalny. Ludzie, którzy w nim zamieszkali nie mieli szans się nawet zżyć z tym miejscem, gdyż nie wiedzieli, czy znów nie czeka ich przesiedlenie.

Nie mówiąc już o tym, że czuli się tam obco, co generowało wrogość względem kultury niemieckiej i Niemców (a także pozostałościach po nich). Niemieckie budynki były zaniedbywane, czego efekty widać do dziś, zwłaszcza jeżeli oddalimy się nieco od centrum, możemy zobaczyć wiele zniszczonych przez czas, nieodnawianych budowli, choć oczywiście obecnie się to zmienia.

Wydaje się więc, że dziś wrocławiacy akceptują swoją skomplikowaną historię (zarówno samego miasta, jak i ich – wypędzonych ze wschodu) i traktują ją jako część swojej tożsamości. Jednak to chyba nie ten element jest dla niej najważniejszy.

Osobiście odniosłam wrażenie, że “prawdziwa” historia wrocławian zaczyna się od lat 80. i “Solidarności”, czego symbolem są słynne pomniki krasnali, honorujące działania Pomarańczowej Alternatywy – ruchu oporu działającego w tym mieście od czasu stanu wojennego, starającego humorem przeciwstawić się socjalizmowi.

Pierwsze poczucie wspólnoty i przynależności (walka o wspólną sprawę z “okupantem”) można datować więc dopiero na ten okres, a pogłębieniem tego była powódź z 1997 roku, która zmusiła mieszkańców do współpracy i wzbudziła w nich pierwszą silną więź z miastem.

Mimo to należy podkreślić, że kolejne, trzecie najczęściej, pokolenie wrocławian jest już dużo bardziej związane z ich miejscem zamieszkania i ma dużo silniejszą tożsamość lokalną, która wywołuje u nich także  zainteresowanie historią miejsca urodzenia.

Zawiła historia Wrocławia i trudna miłość, która połączyła go z obecnymi mieszkańcami stanowią bardzo solidną podstawę do budowania nowej identyfikacji z miastem.

Wrocław jako miasto palimpsest

Palimpsestem nazywamy rękopis (najczęściej zapisywany na pergaminie), który można zetrzeć i zapisać jeszcze raz, ale pod nowym tekstem widoczny jest stary. Badacze pamięci termin ten odnieśli także do miasta.

Charakter miasta zależy nie tylko od zamieszkujących je obecnie mieszkańców, ale i od tych wszystkich, którzy kiedykolwiek w nim żyli. Zależy on więc pośrednio od kontekstu geograficznego, historycznego, kulturowego i politycznego. I choć, jak zauważa Zygmunt Bauman, każda władza administracyjna dąży do monopolizacji kartografii, to jednak „monopol jest nie do utrzymania w mieście przypominającym palimpsest, gdzie kolejne poziomy wydarzeń historycznych nakładają się na siebie; mieście, które wyłoniło się i ciągle się wyłania na drodze wybiórczej asymilacji rozmaitych tradycji i równie wybiórczej absorpcji kulturowych innowacji” . A przecież tylko nieliczne miasta nie posiadają głębszych warstw – korzeni , większość miast świata (czy to dużych, czy to małych) jest swoistym palimpsestem urbanistyczno-kulturowym, którego poszczególne warstwy odnoszą się do kolejnych etapów dziejów miasta czy regionu♣.

Fakt, wszystkie miasta mają zazwyczaj długą historię i korzenie, które ciężko zmonopolizować ze względu na to, że kształtuje je proces historyczny (proces długiego trwania). Jednak wydaje się, że niektóre ośrodki mogą być dosłownymi przykładami palimpsestów i Wrocław z pewnością się do nich zalicza.

W 2012 roku Uniwersytet Wrocławski zorganizował konferencję Miasto jako palimpsest, która była “poświęcona Wrocławiowi jako nowoczesnemu miastu, którego społeczeństwo w świadomy sposób odwołuje się do bogatej, różnorodnej kulturowo przeszłości♦.”

Mamy tu więc po pierwsze, ową skomplikowaną historię, przyczyniającą się do dużej różnorodności i niejednoznacznej identyfikacji, o czym pisałam we wcześniejszych akapitach, pod drugie,  wykorzystywanie tej trudnej przeszłości w sposób świadomy i konstruowanie z tego własnej tożsamości, czyli akceptacji złożoności i wcielenie jej (razem z “ciemną” stroną, jak np. przesiedlenie, wrocławianie bardzo chętnie odwołują się obecnie do swoich korzeni na wschodzie, w czasie mojego pobytu natrafiłam na festiwal zespołów ludowych z Ukrainy).

Przerobienie traumy i zaakceptowanie trudnej historii, potraktowanie jej jako atut, jako coś swojego i unikalnego wydaje się tym, co obecnie wyróżnia wrocławską tożsamość. No i oczywiście dialog z tą historią dokonywany przede wszystkim przez ludzi młodych, którzy we Wrocławiu stanowią większość (stąd także widać bardzo dobrze na każdym kroku, że jest to miasto akademickie).

Wrocław jest dobrym przykładem palimpsestu, ponieważ ma on dużo obiektów, które w sposób dosłowny są “zapisywane”. Najwyraźniej oddającym to przykładem jest Most Zakochanych przy Ostrowie Tumskim, czyli inaczej Most Tumski, zwany jednak obecnie częściej w pierwszej postaci ze względu na ogromną liczbę kłódek zaczepianych na nim przez pary na znak wiecznej miłości.

Most pochodzi z XIX wieku, jest więc  zabytkiem. Jednak współcześni wieszają na nim kłódki i wyskrobują inicjały. Innym przykładem może być także Pomnik Anonimowego Przechodnia wzorowany na warszawskiej rzeźbie Przejście. Stoi on na przecięciu się ulic Świdnickiej i Piłsudskiego po dwóch stronach skrzyżowania.

Znamienne dla pomnika jest to, że część postaci “znika” pod płytami chodnikowymi, dosłownie wrastając w ulicę. Ukazuje to zatem swoiste zrośnięcie się rzeźb (przechodniów, wrocławian?) z tkanką miejską.

Most Zakochanych

Pomnik Anonimowego Przechodnia, Przejście

Jako inne przykłady można podać także mieszanie różnych stylów (cadillac postawiony pod kościołem, aranżacja kamienicy na styl śródziemnomorski, malowanie artystycznych graffiti na starówce). Wrocław mógłby więc stanowić doskonały przykład miasta palimpsestu, który zmierzył się (i wciąż mierzy) ze swoją skomplikowaną historią oraz bogactwem wpływów. To wydaje się być podstawą jego dzisiejszej tożsamości.

Najdokładniejsza kopia Piety Michała Anioła

Fragment graffiti na starówce

Detal na kolumnie Katedry Wrocławskiej, Ostrów Tumski

Fragment rzeźby, Katedra Wrocławska

Wnętrze Katedry Wrocławskiej

Uniwersytet Wrocławski

Uniwersytet Wrocławski

Uniwersytet Wrocławski


Przypisy:

¹ Źródło: wikipedia.org, 24.7.2017.

♥ T. Mańkowski, Dawny Lwów. Jego sztuka i kultura artystyczna, Londyn 1974, s. 60.

² Źródło: wikipedia.org, 28.7.2017.

³ Źródło: ewroclaw.com, 26.7.2017.

♠  R. M. Kunkel, Architektura gotycka na Mazowszu, Warszawa 2006, s. 168.

♣ A. Maj, Palimpsest urbanistyczno-kulturowy. O złożoności krymskiego miasta Kercz, “Teksty z ulicy” nr 8/2004, s. 41.

♦ Źródło: unir.wroc.pl, 28.7,2017.

Comments: 4
  • Latia
    2 years ago

    Pretty! This was an incredibly wonderful post.
    Thank you for supplying this information.

  • 2 years ago

    I have been absent for a while, but now I remember why I used to love this website. Thanks, I’ll try and check back more frequently. How frequently you update your site?

    • Antropo Logos
      2 years ago

      Well, it’s hard to say. Please subscribe us to get the news 😉

  • 2 years ago

    I just want to mention I am newbie to blogging and site-building and really loved your web blog. Most likely I’m planning to bookmark your site . You definitely have fabulous posts. Thanks a bunch for sharing with us your webpage.

Comment